Migotka dostała wyrok!

Była w dwóch (!) domach tymczasowych, wcześniej tułała się ze swoim synkiem i spała na betonie. Dziś żyje w kociarni, bo nikt jej nie chce.

Dlaczego?

BO MA FIV! Przecież to nie wyrok śmierci, a jednak dla niej chyba tak 🙁  Przestaję się łudzić, że coś się zmieni. Jej umaszczenie jest pospolite i w dodatku jest dodatnia.

Nikt nie chce zdrowych kotów, więc na co ja liczę?

Chyba na cud.

Migotka na nic nie choruje, zwyczajnie ma obniżoną odporność, o którą trzeba dbać. Tyle.

Jest bardzo kochanym, proludzkim kociakiem, potrzebującym człowieka. Nie odnajduje się wśród większej ilości kotów. Dlatego cierpię razem z nią. Serce mi pęka, że musi tutaj być..

Jej syn znalazł już kochający dom. Może i do niej uśmiechnie się kiedyś szczęście.

METRYCZKA:

wiek: około 4 lat (ur. 2020r.)
kastracja: tak (jest wykastrowana)
chip: tak
odrobaczenie: tak
szczepienie: tak
testy fiv/felv: FIV dodatnie, FELV ujemne

Dla Migotki szukam domu niewychodzącego. Jeśli jest balkon/taras/ogród, musi być osiatkowany dla bezpieczeństwa kota.
Kot przebywa w Koszalinie, ale szukamy mu domu na terenie całej Polski i jesteśmy w stanie zorganizować transport do nowego domku.